piątek, 23 września 2011

Sadzimy tulipany ;-))))

Korzystając z okazji, że nadal nie pada - a ja w końcu mam wolne- postanowiłam posadzić resztę kwiatów cebulowych. Przy szóstej cebulce nie wytrzymałam. Te kamienie doprowadzą mnie do szału!
Tam, gdzie postanowiłam posadzić tulipany – przekopałam już tydzień temu.  Jednak kamyczków i jakiś korzonków jest tak dużo, że generalne porządki planowalam zrobić w przyszłym roku przy wykopywaniu cebul – gdzieś w okolicach czerwca.

Ale przy każdej próbie wbicia sadzarki trafiałam na kamyczek. Tak więc spędziłam kilka godzin na wyciąganiu kamieni …



Dzisiejszy bilans prac w ogrodzie - posadzone:1 narcyz XXX, 3 czosnki ozdobne fioletowe, 3 lilie azjatyckie białe i różowe, 6 tulipanów zielonokwiatowych (prawdopodobnie odmiana Viridiflora), 3 tulipany XXX, 3 tulipany XXX i 3 tulipany XXX.

Poza tym postanowiłam zrobić kilka zdjęć – bo pogoda wyjątkowo temu sprzyjała...
Aksamitka wysoka klaun


Stokrotka afrykańska










Dalia półpełna z nasion




Odratowany Rhododendron - nazwałam go "Radzio" ;-))) Niestety - stanowisko mu raczej dokucza, bo zaczęły żółknąć mu liście. Na wiosnę poszukamy mu spokojniejszej lokalizacji...

Ostatnie cynie karłowe:


Pierwszy kwiat - aster chiński książęcy - z nasion
 '
I tu chciałam zaprezentować mojego małego ogrodowego inżyniera - Nelsona

widzicie tego motylka? bo Nelson już widzi...

tu prezentuje ostrzegawcze "szczekanie"


 no i złapany na gorącym uczynku...

 a to efekty jego pomocy...

Nemnezja z nasion:


a obok mięta i goździk, który postanowił w tym roku jednak nie kwitnąć...

Wilec - uratowała się zaledwie jedna sadzonka:


Aster nowobelgijski - Plantasjen 2011


Ostatnie chwile zimowita - lilac wonder, już prawie przekwitł. 


A tu ulokował się szczaw ;-)))


Napartnica purpurowa, wysiana w tym roku. Jak przezimuje, to zakwitnie w przyszłym roku:

Kostrzewa sina - wysiana w tym roku:

Goździk Szabo - miał być jednoroczny - ale wygląda na to, że jednak jest dwuletni:

Skalniaczek - nie znam odmiany - przejęty z dobrodziejstwem inwentarza ;-)

Bratkami polnymi też nie pogardziłam ;-)

Ostatni nabytek w Plansasjenie - chryzantema:




widok rabaty z tarasu:



1 komentarz:

  1. Nie rezygnuj z zabawy na blogu ! Początki są trudne, ja wiem coś o tym. Bardzo ładne zdjęcia kwiatów zrobiłaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń