poniedziałek, 19 września 2011

co z tą pogodą?!


Sprawa jest trudna..

Od jakiegoś czasu wertuję miliony stron internetowych, kupuję masę gazet i książek o tematyce ogrodniczej. Namiętnie nagrywam i oglądam po cztery razy ten sam odcinek „Roku w ogrodzie”. Po „przeanalizowaniu dowodów rzeczowych” objęłam taktykę postępowania wg kalendarza księżycowego.

W związku z tym stwierdziłam, że najlepszym okresem do sadzenia roślin cebulowych m.in. tulipanów, które przywiózł mi mąż z PL w ubiegłą sobotę, będą dni niebieskie –kwiatowe. Z drugiej strony moje rozterki powiększa fakt, że teoretycznie cebule powinno się sadzić zaraz po zakupie. Żeby było mało, to dorzucę jeszcze różnice klimatyczne – nawet nie wiem, czy zdążę z sadzeniem do tych niebieskich dni, bo najbliższe przypadają 28 września – a tu już pierwsze przymrozki.

Opcja nr 2 była taka, że brązowe dni, w przypadku cebulowych, w sumie też nie są złe - więc posadzę w ten weekend albo dziś. No tak, tylko że od niedzieli leje… nie pada.. LEJE!

Tak więc mój dylemat nadal nie rozwiązany , a cebule leżą i czekają… na szczęście krokusy i narcyzy już posadzone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz